sobota, 1 listopada 2014

Od SeeU

Wróciłam chyłkiem do domu.Przebrałam się w sukienkę wybraną przez rodziców i pobiegłam do swojego pokoju.Kilka godzin później rodzice zawołali mnie ponieważ przyszli goście.Zeszłam na parter i szeroko uśmiechnęłam gdy zobaczyłam trójkę znajomych z klifu.Stali w osłupieniu patrząc z niedowierzaniem.Nagle wyrwana z zadumy Tei rzuciła się na mnie z wyrzutem iż strzeliłam w nią czymś dziwmy.Odskoczyłam i zaśmiałam się bezgłośnie.
-Znacie naszą córkę?-zapytał zaniepokojony pan domu
-Nie.Najwidoczniej Tei pomyliła ja z kimś bardzo podobnym-odpowiedziała dziewczyna w sukience.Chłopak który wcześniej oberwał w ramię dalej się nie odzywał i śledził moje ruchy.Ziewnęłam ignorując ,,gości", udałam się ogrodu.Usiadłam na ławce i czekałam aż ktoś przyjdzie.Po chwili zza drzwi wyłonił się czarnowłosy chłopak .Podszedł do mnie ,po chwili dołączyła do niego ,,Tei" i białowłosa.Stali z założonymi rękami czekając zapewne aż coś powiem.Przywołałam wodę z sadzawki i kręcąc palcem tworzyłam malutki okrąg.
-Jesteś Magim...i do tego elfem...co robisz w mieście Kotołaków?-zapytała na razie jedyna ,,normalna" z całej ekipy.Wzruszyłam ramionami i przywołałam piękną róże z ogrodu która zaczęła mówić zamiast mnie.
-To moje miasto.Tak jestem Elfem i co z tego?-zadała pytanie roślinka
-Chyba nic ale...Elfy i Kotołaki żyją ze sobą w mało przyjaznych kontaktach...-odpowiedziała
-To dlaczego stoją tu dwa osobniki wrogiej rasy?Nie powinnyście się na mnie rzucić i zabić?-powiedziała róża.Westchnęłam i przybrałam poważniejszy wyraz twarzy -Tak właściwie to dlaczego zawitaliście do willi najbogatszej rodziny w mieście?Wycieczka?Chyba nie....

Więc?Może chłopak coś powie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz